london-streets

British differences. Part 2. Streets

Dziś powiem wam co nieco na temat ruchu ulicznego. Niby to tak oczywiste, że po co tu coś pisać, a jednak w Londynie to wszystko wygląda trochę innaczej i warto to wiedzieć już na początku.
Today I want to tell you some facts about streets rules. It looks like something obvious, but in London traffics are different and it’s good to know it from the beginning.

Lewostronny ruch uliczny
Left-hand Direction

A więc na pewno wiecie, że w Wielkiej Brytani obowiązuje lewostronny kierunek jazdy. Warto więc o tym pamiętać, jeśli chcemy tu przyjechać samochodem, wynająć samochód, a nawet rower. Bo nie chcemy przecież jadąc ulicą, nagle zastanawiać się dlaczego ktoś jedzie wprost na nas.
Of course you know that in UK is lefts-hand direction. It’s good to remember that if you want to come here by car, rent the car or even bike. Because you don’t want the situation, when you are on the road and someone is going just straight on you.

Look left/ Look right

Dobrze też o tym pamiętać przechodząc przez ulicę. Bowiem pozostaje w nas nawyk patrzenia w lewą stronę czy nic nie jedzie. Tu musimy to robić odwrotnie, bo innaczej źle się to może skonczyć. Gdybyśmy jednak i tak o tym zapomnieli, jest dla nas ratunek!! Bowiem na wielu przejścicach dla pieszych (głównie w centrum) na ulicy widnieją napisy: look left, look right. Dzięki temu już wiemy skąd może nadjeżdżać potencjalny pojazd 🙂
It’s also important to remember that when we want cross the street. Because we may have the habit to check on left side if something’s coming. Here we need to do it opposite. If you would still forgot about that, there is a big help!. On many pedestrians crossings there is a sign on the street: look left, look right. Now you will know from which way the vehicles can come.

pedestrian crossing pedestrian crossing

Red light

Kolejna rzecz, która warto wiedzieć, to fakt, że można tu przechodzić na czerwonym świetle i nie dostaniemy za to mandatu. Oczywiście wszystko w granicy rozsądku i przechodzimy tylko jeśli żaden pojazd się nie zbliża i możemy to zrobić bezpiecznie dla siebie i innych. Uważam to za super sprawę, zwłaszcza, że w Polsce często są łąpanki na przechodniów, żeby wyrobić miesięczne limity mandatów.
Next good to know thing is, that you can cross the street on the red light and you won’t get the ticket. Of course everything should be done in safe way, and we can go only if any vehicle is arriving in this moment. I think that it’s great, because there is no point to wait for green light if the street is empty.

Złota kula rządzi
Golden ball rulez

Ostatnią z ciekawostek, jest „złota kula”. Jak my to mówimy „złota kula rządzi” 😀 O co w tym wszystkim chodzi?? A więc na części przejść dla pieszych, na których nie ma oznakowania świetlnego stoją słupy z migajacą zółtą kulą. Są to przejścia, na których samochody muszą obowiązkowo ustąpić przejścia przechodniom. I powiem, wam że to naprawdę działa! Stojąc przy przejściu z „kulą” jest 100% pewność, że pojazd się zatrzyma, nikt tu na to nie narzeka, bo każdy zna obowiązujące zasady. Natomiast na normalnym przejściu, jednak czasem trzeba poczekać.
And the last tip I want to share with you is the magic of „golden ball”. We call this rule „golden ball rulez”. What is that means? So, on some of the crossings without light, there are a poles with yellow blinking light in shape of the ball. That are the crossings, where the pedestrians have the priority, and the vehicles have to stop. And I need to tell, that it really works. If you waiting on this kind of crossing you have 100 % guarantee that the car will stop. No one is complain about, because it’s obvious that they have to do it. On normal crossing you need to wait longer till the drivers will let you cross the street.

pedestrian crossing

Czas to pieniądz
Time is money

Na koniec jeszcze jedna informacja. Dużo ludzi, tu mieszkających nie zwraca uwagi na to czy przejście jest czy go nie ma, czy jest zielone światło czy czerwone i śmiało przebiegają między samochodami (najgorsze matki z wózkami dziecięcymi!!!). Mało bezpieczne, ale żyjąc w mieście, w których główna zasada to: „czas to pieniądz”, nie można się dziwić, że komuś ciężko poczekać pół minuty na zielone światło.
At the end I have one more information. Many people who live here don’t really care if there is a pedestrian crossing or not, if they have a green light or not, and they running bravely between cars (the worst are moms with buggies!!!). It’s not really safe, but in the city where the main rule is: „time is money”, you can’t be surprised that someone don’t want to wait half minute for the green light.

Mam nadzieje, że podobał wam się kolejny wpis z serii British Differences. Chętnie usłyszymy jakieś propozycje tematów, bądź nurtujące was pytania, na które chcielibyście poznać odpowiedzi 🙂
I hope you enjoyed our second post about British Differences. We would love to know, if there is any topic that you want to hear about, or maybe you want to get the answer for some question? 🙂

2 Comments

  1. Szczerze mówiąc, to nie wiedziałam, że nie dostanę tam mandatu za przejście na czerwonym! Zawsze dmucham na zimne! 🙂

  2. Haha, złota kula jest najciekawszą informacją ze wszystkich! Aż chciałoby się więcej takich kul zainstalować.

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*