British Differences. Part 4. Oyster Card.

Oyster Card – Information

Oyster card, Ostryga?? A co to właściwie?? Taka była moj reakcja, gdy pierwszy raz usłyszałam tą nazwę 🙂 A czy wy słyszeliście już wcześniej o Oyster karcie? Jak myślicie, o czym będzie mowa?
Oyster Card? What is that? That was my reaction, when I heard that for the first time 🙂 Have you ever heard about Oyster Card? Do you know what this post will talk about? Czytaj dalej British Differences. Part 4. Oyster Card.

Valentines day NOT only on 14th of February

walentynki

Wczoraj obchodziliśmy święto zakochanych… Walentynki. Już kilka tygodni wcześniej sklepy oferowały nam przeróżne prezenty w kształcie serduszek, czerwone róże, czekoladki i inne rzeczy w kolorze miłości. Ta cała komercja zabija sens tego dnia, bo nie chodzi o to żeby znów coś kupić, a o czas spędzony razem. My „walentynki” robimy sobie znacznie częściej, bo warto obdarowywać się miłością tak często jak to tylko możliwe!! Czytaj dalej Valentines day NOT only on 14th of February

Ski running – My first time

ski-runningSzukacie poradnika? Chcecie poznać techniczne tajniki? To nie tu… Szukacie osobistych wrażeń i przemyśleń? Tak, to miejsce dla was 🙂 Zobaczcie jak ten sport wygląda z perspektywy laika.
Are you looking for a guide? You want o find technical news? It’s wrong place. Do you want to find private impressions and emotions? Yes, that’s place for you 🙂 Check how this sport looks from layman perespective. Czytaj dalej Ski running – My first time

Do domu na 3 dni. Tęsknota na emigracji. Tanie loty.

Lecim na Kraków

Krakow_rynek

Życie na emigracji, to często tesknota za domem, rodziną, znajomymi. Nawet jeśli mieszkamy gdzieś z całą swoją familią, to jednak tam, w domu, w Polsce zostało wiele osób i miejsc, do których z radością wracamy. Dziś o tym jak radzić sobie z tesknotą, czy często odwiedzamy Polskę, jak robić to najtaniej i najlepiej. W tym momencie, gdy Ty czytasz te słowa, my jesteśmy w drodze do Krakowa!! Czytaj dalej Do domu na 3 dni. Tęsknota na emigracji. Tanie loty.

British differences. Part 2. Streets

Dziś powiem wam co nieco na temat ruchu ulicznego. Niby to tak oczywiste, że po co tu coś pisać, a jednak w Londynie to wszystko wygląda trochę innaczej i warto to wiedzieć już na początku.
Today I want to tell you some facts about streets rules. It looks like something obvious, but in London traffics are different and it’s good to know it from the beginning. Czytaj dalej British differences. Part 2. Streets

Koh Phi Phi Don. Back to the memories.

Myślę i myślę i sama nie wiem jak się zabrać za ten opis. Dlatego skupie się na faktach, na tym co jeszcze pamiętamy z tej podróży, na pięknych widokach i turkusowej wodzie.
I am thinking and thinking and don’t know how to start this post. So maybe I will just focus on most important information which we still remember from this travel, beautiful views and turquoise water. Czytaj dalej Koh Phi Phi Don. Back to the memories.

British differences. Part 1. Language.

Język angielski w Londynie – oczekiwania vs rzeczywistość
English in London – expectation vs reality

Język angielski. Prawie każdy go zna. Uczył się go w szkole. Teraz umie go lepiej czy gorzej. Przylatując na Wyspy, nie ma co ukrywać, jest to jedna z ważniejszych umiejętności. Ale czy musimy mówić jak native speaker? Jak właściwie wygląda sprawa angielskiego w Wielkiej Brytani, a dokładnie w Londynie bo na nim się skupimy?
English. Almost everyone knows it. Learned at school. Now know it better or worst. When you want to come UK, it’s not a secret that English is one of the most required skills. But do you really need to talk like native speaker?? How it all looks in UK, exactly in London, because we gonna focus on it? Czytaj dalej British differences. Part 1. Language.

TRAVEL, LIFE, MUSIC AND MUCH MORE…